Advertisements
11 comments
  1. …bynajmniej Beatko. Miast fotografii raczę odwiedzających prawdziwymi ulicznymi historyjkami :] Poza tym jak zapewne zauważyłeś, skutecznie pozbyłem się tych wszędobylskich okienek hihi :D

  2. Czekam aż zapokażesz nowości Kubuś, coś się lenisz :P

  3. Człowiek z nosem na twarzy said:

    Nie przyjeżdżam na święta do Krosna misiu. Tym razem Krosno przyjeżdża do mnie, tzn będę w Krośnie na mgnienie chwilki w Wigilię i biorę ekipę do Krakau.

    A tu dla ciebie coś na dobranoc…

  4. …widzisz , dlatego rozmiar ma znaczenie. Na ulicy szczególnie. Ja od jakiegoś czasu choruję na malutki i cichutki dalmierzyk ze szkłem 35 max 40mm specjalnie na ulicę. Szkoda ,że rozmiar nie idzie w parze z ceną , chociaż zawsze pozostaje Smena Symbol. Mam 2 takie, a jak byś przyjechał na święta, to moglibyśmy filmy założyć i wyskoczyć na takie bardzo luźne świąteczne foconko :] Może by i jaki śnieg spadł…były by dodatkowe efekty specjalne.

  5. BRU said:

    Stary, dobrze że wyszedłeś. Miałbyś babie ze szmateksu tłumaczyć po co chciałeś zrobić to zdjęcie? Nawet by nie zajarzyła gdybyś zrobił to zdjęcie a potem pokazał. Pani nie kapuje na pewno po co ludzie robią zdjęcia obcym jeżeli nie mają zamiaru ich opublikować w internecie albo gazecie dla zysku. Gdyby pani ze szmateksu kapowała o co chodzi w fotografii to podejrzewam, że zamiast siedzieć w szmateksie chodziłaby robić zdjęcia albo przynajmniej zamiast tej chorej gadki którą ci zaserwowała spytała by po prostu co w stylu: a cóż to za puszka synu? jakież tam szkiełko nosisz u pasa??? ;-)

  6. …czyli widać ,że żyłem do tej pory w słodkiej nieświadomości bo o miejscach strategicznych niewiele mi wiadomo było. Przypomniała mi się jeszcze jedna opowiastka…

    Byłem z Sylwią w szmateksie, w takim niższych lotów gdzie szmaty ładowane są do kartonowych pudeł porozstawianych na podłodze. Szukaliśmy czegoś na urodziny dla Ciebie (w tym momencie pozwoliłem sobie popełnić mało wyszukany żart). Na ścianach głównej sali nazwijmy to „targowej” rozwieszone były dwie całkiem spore flagi. Flaga Polska oraz flaga Brytyjska ,zaś poniżej tekturowe pudła ze szmatami oraz kilkoro osób buszujących weń. Pomyślałem ,że może to być całkiem ciekawe ujęcie opisujące trochę przekornie sytuację kiedy to rodacy tłumnie wyemigrowali na Wyspy , a my pozostali, otrzymaliśmy w zamian znoszone angielskie łachy. Przyłożyłem wizjer do oka w celu znalezienia odpowiedniego kadru…niestety jak na złość wszyscy buszujący w oka mgnieniu zapadli się pod ziemię, i cała scenka przestała mieć pierwotny wymiar. Sylwia w tym momencie była już przy drzwiach wyjściowych więc i ja zabrałem się do opuszczenia lokalu. Dosłownie w momencie gdy przekraczałem próg pani sprzedająca zasyczała na całą salę:

    – jak pan chciał sobie z nami zdjęcie zrobić to trzeba było powiedzieć , a nie tak ukradkiem , jak złodziej jakiś!!!

    …zdębiałem , nie powiedziałem nic , poszedłem. W podobnych sytuacjach zastanawiam się co sobie ludzie myślą widząc kogoś takiego jak ja ? Może uważają się za jednych z tych celebrytów a mnie pojmują jako paparazzi? Co to by się działo jak bym wyszedł z tele , nawet z krótkim tele ?

    Trochę szkoda ,że czasy takie , bo z drugiej strony się nie dziwię się (cytując wieszcza narodowego IV RP)…przeca przeciętny obywatel widząc osobnika takiego jak ja z aparatem celującym doń , ma w głowie obraz szalejącej po internecie fotki z nim (obywatelem) w roli głównej , koniecznie w jakiejś obscenicznej/dwuznacznej sytuacji. Wypacza to moje szczere przecież intencje i zamiary, więc nie pozostaje nic innego, jak szkolić się dalej by dokumentować życie niepostrzeżenie , bo lepiej/przystępniej już nigdy nie będzie. pozdrówki

  7. BeeRuU said:

    hehe; ja mam to samo w robocie. Jak coś gdzieś często kręcimy to zawsze ktoś podejdzie i pyta czy mamy zezwolenie na kręcenie otaczającej nas rzeczywistości, np. czy możemy kręcić ludzi na ławce w miejscu publicznym [sic!], ale ale…
    … musisz uważać bo takie miejsce jak poczta czy urząd skarbowy to miejsca strategiczne, musisz mieć zgodę bo cie nawet o szpiegostwo mogą oskarżyć (nie żartuję). Tyle że za focenie, a nie za posiadanie aparatu. Sam fakt posiadania nie jest wystarczający

  8. …kiedy to nie bażant, ale swoją drogą rację masz.

    Opowiem Ci historyjkę ale uprzedzam ,że będzie długa i nudna.
    Byłem dzisiaj z Sylwią na poczcie zapłacić zus , pierwsze koty za płoty więc poszliśmy razem żeby niczego nie przeoczyć.

    Weszliśmy. Sylwia wzięła druk do wypełnienia, ja tymczasem jako ,że miałem ze sobą Psixa i diabelstwo ciężkie odstawiłem na półeczkę obok , i oparłwszy się doglądałem jak moje kochanie walczy z pułapkami biurokracji. Walczy oczywiście piórem.
    Po około 5 minutach mojego opierania się o półeczkę i 5 minutach Sylwiowego walczenia , oznajmiła ,że chyba brakuje jakiegoś bardzo ważnego numeru którego nie ma na swoim dowodzie osobistym ,prawie jazdy, dowodzie nadania nipu, dowodzie nadania regonu, druku zus zua , nie ma również na całej reszcie świstków które zabrała ze sobą dlatego wracamy do domu.
    Bez słowa chwyciłem Psixa i już miałem ruszyć do wyjścia Urzędu Pocztowego kiedy to pani z okienka tuż obok półeczki o którą to bite 5 minut jak nie dłużej opierałem się wstała , popatrzyła na mnie i zdziwiona zapytała:

    – a kto to nam tutaj zdjęcia robi ???

    – (ja) pan fotograf

    – ale jak to tak bez pytania ?!

    – (ja) „+/?%@(@)=/~`#!!!

    Wychodząc powiedziałem coś miłego na rozluźnienie atmosfery , nie pamiętam dokładnie co dlatego użyłem powyższego kodu, podobnego zresztą do tego z druków zus. Wracając z poczty do domu stwierdziliśmy ,że wystarczy ,że człowiek wyjdzie z aparatem na zewnątrz i nie daj boże ,żeby był to jakiś inny aparat. Inny od powszechnie uważanego za zwykły , inaczej mówiąc bezpieczny którym „krzywdy” wyrządzić nie sposób.
    Dziwne w tym wszystkim jest tylko to ,że ja nawet jednej klatki na tej poczcie nie naświetliłem, bo ciemno było jak u murzyna pod pachą.
    Swoją drogą gdyby pani z okienka zaświeciła światło , może nie pisał bym tej przydługawej i nudnej historyjki tylko po prostu zapodał fotem… pzdr brachu :]

  9. Bru said:

    to już wiem dlaczego nie chodzisz do Bażanta…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: